Tomko Prawdzic





Ciągnęły kaczki dzikie po nad dworkiem, stada szły becząc i rycząc do otwartych im szopek, a lud prosty wracał od pracy z weselem w sercu-
Na ganeczku dworka siedziało ludzi
dwoje, starców dwoje: oboje milczeli, obojga oczy a myśli nosiły się daleko.
Nie mówili a rozumieli się myśląc o swojem dziecięciu.
Syn marnotrawny powracał.
Na wschodach ganku siedziała Małgosia i bawiła się ze starym psem podwórzowym; kury i gołębie szczebiocząc chodziły koło niej, zaglądały jej w ręce.
Skrzypiał żóraw od studni, bo trzódkę poili pastusi; z kościołka dzwonek Chwila to była na wsi uroczysta i urocza.
Nagle wiatr powiał, i jakby niósł z sobą zasłonę wieczorna rozwieszając ją po niebie — ściemniać się zaczęło.
Starzy podnieśli głowy i spojrzeli sobie w oczy.
— Moja panno, rzekł ślachcic, Bóg łaskaw, Tomko powróci, niema się czego trapić, dziecko trochę postrzelone w głowę, ale serce ma dobre; nic mu się przy opatrzności bożej
nie sianie.
— Mam i ja tę nadzieje co Jegomość, ale czemuż choć nic nakazał do nas? wiadomości nawet nie. dał o sobie?
— Snać nie mógł.
Małgosia słuchała.
— Serce mi mówi Jejmościuniu, że rychło powróci, jeno go nie widać. Biedakowi len siary Dołęga głowę przewrócił, ale to się na świeżem powietrzu wyszumi.
— Daj Boże!
uproś Matko Najświętsza!
Gdy to mówili, Tomko z za wrot poglądał oparty o starą lipę, patrzał w dziedziniec domowy, a nic śmiał się zbliżyć, a serce w tej chwili rozwiązywało ostatnią zagadkę,
którejby głowa nie podołała.
— Szczęście nie jestli to spokój wśród bożego świata, wśród cichej, ustronnej wioski?
Te powolne godziny jednostajnie płynące, nic sali najdroższemi chwilami naszego życia?
Tych dwoje starców bez zgryzoty, bez zmarszczki na sumieniu, dokończających wieku swego wśród błogosławionych ich kilku rodzin, nie sali więksi w obec Boga, którego znają i
kochają, nad olbrzymów wiedzy, bohaterów wojny, co we wrzawie zapomnieli trochę o sobie, a całkiem o Bogu?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>