Tomko Prawdzic





Wulicy spotkali człowieczka zadumanego, który w okularach stojąc u rogu kamienicy zagapił się na dwa psy leżące nad kością, o którą się pogryźć miały.
Okrągły i wcale poważny brzuszek, twarz rumiana, wyraz spokoju odznaczały go, ręcę miał na tył założone, ciepłą czapeczkę nasuniętą na uszy.
— To także nauczyciel!
szepnął Baron, znam go nawet trochę, wdajmy się z nim w rozmowę, czas przejdzie, nie wadzi spróbować.
Tomko nie sprzeciwiał się, a German w kilku słowach począł od treściwej historji młodzieńca któremu narzucił się za przewodnika.
Staruszek słuchał, uśmiechał się wreście gdy psy, z których oka nie spuszczał, pouciekały rzekł idąc i wiodąc ich z sobą: -
— Szczęście wasze, żeście trafili na mnie,
u mnie to dowiecie się prawdy — Posłuchajcie, rzecz jasna i krótka.
— Prawdą jest materją, fałszem jest duch.
Ducha skomponowali sobie ludzie przez próżność, aby się wynieść czemkolwiek nad zwierzęta, od których są tylko doskonalsi nieco, w pewnych wględach organizacją.
Wszystkie idees przychodzą, nam od zmysłów i zewnętrznego świata; dusza nasza jest to siła organiczna, siła w pewien sposób związanej materji.
Myśl jest sekrecją mózgową, płynem niepochwyconym.
— A my —
— Myśmy tylko najdoskonalszem! zwierzęty. I palrzcie
no! uważcie!
od polypa do nas, jaki szereg nieprzerwany stopniowań; dla czegoż ostatnie ogniwo łańcucha miałoby być z innego metallu?
Wszystkie fenomena duszy, są to fenomena materji i sił nad nią panujących.
— A te siły? spytał Tomko — to także materją!
— Siły! siły!
— odparł stary — są to siły materji —
— Ale nie są materją?

— Jużciż są chociaż z drugiej strony, rzecz to jest niewyjaśniona, a mniejszej wagi, z kąd się biorą siły.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>