Tomko Prawdzic





a cóż to takiego, odezwał się mąż wąsa ocierając, cóż to za rarytas, że się lak moja panno wybierasz był czajka za morze. Musi to być nie lada specjalna nowina.
— Nie mylisz się Jegomość, Bóg dobry obiecuje pocieszyć nas potomstwem.
Któż, odmaluje co się stało z panem Bartłomiejem!
Porwał się od stołu, i zaczerwieniony chwytając żonę w pół, zawołał głosem drżącym.
— Handziu! serce moję, nie żartujesz! na Boga miłego moja panno, wszak nie żartujesz?
— Jakżebym śmiała! a jeszcze w takiej rzeczy! godziłoż. by się?
Oboje stali chwilkę milczący, jej łzy się potoczyły po twarzy, jemu usta i ręce drżały z radości.
— Przecież Bóg mnie wysłuchał, niech mu będą dzięki! rzekł siadając.
— Ciebie kotku'? uśmiechając się odparła Jejmość, chyba mnie"?
powiedz lepiej, ty ciągle powtarzałeś, że dzieci nie lubisz, że ich wcale nie żądasz. Ja Bóg widzi od lat trzynastu tylko o to się modlę.
— Jejmość!
a dla czegóż ciągle powtarzałaś, że to wielki ciężar i wielka odpowiedzialność przed Bogiem kto ma dzieci; że lepiej jest niemieć, niż tracić lub widzieć jak marnie pójdą ?
— Mówiłam ci to nieraz, niezapieram, ale ...
— Ba! rozumiemy się, obojeśmy pobożnie kłamali!
Nagadaliśmy sobie siła że niechcemy dzieci, bośmy się ich niespodziewali, a serca sobie rozraniać nie chcieli; ale oboje zarówno ich żądaliśmy. O!
złota moja Handziu jakim ja szczęśliwy, jak panu Bogu memu dzięki składam.
— Usiądź że, uspokój się kochanie....
— Samabyś siadła moja panno i uspokoiła się, tobie teraz nawet pewnie stać niezdrowo. Patrzajcie dodał po chwili, będziemy mieli dziecię.
— A! a!
a niemylisz się no tylko moja panno!
— Zwiodłam że kiedy Jegomości, spytała żona ze słodką wymówką. Nic przecie dotąd nie wiedziałeś, a to już od czterech miesięcy.
Pytałam się znachorek, starej kowalowej i Elżbiety, niema wątpliwości.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>