Tomko Prawdzic





Wszelka ostateczność jest granicą umysłową, jest rębem za którym ciemności; między temi rębami — prawda.
— A przecież! rzekł Tomko.
— Prawda jest rzeczywistością —
— To znowu co innego! dodał smutnie nasz uczeń.
— Prawda jest rzeczywistością, kończył Baron, a w ostatecznościach niema rzeczywistości — ostateczności są jej określeniem, obmurowaniem.
W gruncie zaś Syntheza i Analyza są prawie jednem.
— Horrendum et absurdum! zawołali uczniowie.
— Cała rzecz że w Synthezie rządzicie się jednym, dwoma, niewielką ilością faktów, a w analyzie wiela.
Sprawa między ilościami tylko; sprawa więc właściwie o to: czy z małej ilości faktów, na wielką ilość wnosić się godzi ?
Tu Analyza odpowiada że u niej większa ilość faktów daje lepszą rękojmię pewności.
Idzie więc o godziwość wnioskowania tylko, o samą naturę wniosku.
— Synthezą jest także aposteriorycznością, bo i ona bez pewnych faktów choćby niewielu nic nie zrobi. Spekulacja musi mieć też jakąś posadę.
Powtarzam że tu cały interes w ilości faktów; a gdy tu nie ilość, ale ważność i znaczenie faktów stanowią, chodzi więc znowu rozgmatwanie, które fakta są ważne a które
obojętne, zatem o ważność faktów.
Dla tych co pod obłoki wynoszą samą analyzę czystą, spojrzmy cóż ona tak mądrego bez synthezy potrafi?
Spojrzmy na stan umiejętności opartych na samem doświadczeniu: na Chemją; na Fizykę.
Dzieła dzisiejsze w tym przedmiocie, są ogromen faktów odrębnych, bez związku, bez solidarności, bez kleju, bez nici coby je z sobą spoiła, są ową plafonową massą chaotyczną
materji, której Demiargos ma dopiero kształt nadać.
Idąc samą analytyczną drogą do niczego się nie dojdzie: sposobi się i gromadzi materjały, zsypuje kamienie na kupę, rozdziela wielkie od małych, małe od drobnych, cement na
jedną kupę, cegłę na drugą, ale syntheza dopiero przyjdzie, i z tego zbuduje gmach.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>