Złotobrody emir





Tam mogliby spokojnie rozpamiętywać o losach własnych i o tych, którzy z ich ręki śmierć w tych norach znaleźli.
Ci, których do walki powołać trzeba — tu po kolei, mówiąc, palcem wskazywał wszystkie czerwone chorągiewki, od Uralu począwszy, a na Warszawie skończywszy — mają tradycje
wolności; jakie one są, to są, przyszłość tę wolność odróżni od samowoli i w karby rozumne ujmie, teraz, zamiast nową strunę nacisnąć — trzeba gnać na tej, która wiadomo
jakie dźwięki wyda. Panowie widzicie, że Moskwę i cały środek tego potwora, który głowę wychylił w Petersburgu, pominąłem.
Tamci, wychowani pod knutem carskim, tylko pod knutem słuchać potrafią. Wy musicie oprzeć się na ludzie, my na wojsku tylko.
Ażeby wojsko pójść mogło, trzeba, ażeby się nie widziało osamotnionem.
Przed siłą pochyli głowę, bo ono się także składa nie z ludzi przekonali, lecz z wychowańców kułaka i knuta.
Ono musi krwi powąchać, mniejsza o to, czyjej, a powąchawszy, rzucać się będzie na to, co mu wskażą. Taki jest charakter każdej dzikiej natury.
Nastąpiła chwila długiego milczenia — niby odpoczynek. Wszyscy trzej siedzieli pochyleni nad mapą, zamyśleni.
Emir odezwał się do Padury :
— Mój kochany Tomaszu, zadzwoń na Sokoła.
Tasiemka od dzwonka wisiała tuż nad głową Padury. Podniósł więc rękę i zadzwonił.
Na progu ukazał się Sokoł.
— Każ nam herbatę podać.
Sokoł, nie rzekłszy ani słowa, wyszedł, a w chwilę później służba wniosła jeszcze jeden stolik, a na olbrzymiej tacy cały srebrny serwis herbaciany.
Wielki imbryk z wodą gorącą, czajnik porcelanowy, filiżanki, łyżeczki — wszystko to było w stylu chińskim, ozdobne, bądź rzeźbą, bądź rysunkami, przedstawiającemi różne
sceny z życia domowego Chinczyków. Obok z serwisem ustawiono kosze srebrne ciast, obwarzanków, owoców.
Cała obsługa odbyła się w spokoju i cichości, jakgdyby przez niemych ludzi dla niemych.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | 164 | 165 | 166 | 167 | 168 | 169 | 170 | 171 | 172 | 173 | 174 | 175 | 176 | 177 | 178 | 179 | 180 | 181 | 182 | 183 | 184 | 185 | 186 | 187 | 188 | 189 | 190 Nastepna>>