Tomko Prawdzic





Mówiemy o obowiązkach względem bliźniego, a któż, dziś nie ma sobie za największy obowiązek z bliźniego korzystać ?
Każdy w ustach ma ewangelję dla drugich a w sercu nie chowa jej dla siebie, lak jest, począwszy od największych do najmniejszych.
Gdzież miłość, ta wielka spójnia, ten wielki węzeł braterstwa, któren w katakombach łączył pierwszych prześladowanych?
gdzie pobłażanie, łagodność, przebaczenie, pobożność i prostota duszy?? w słowach tylko, tylko w słowach !!

Tomko dokończywszy tych wyrazów poczętych przez Germana, westchnął, spuścił głowę i umilkł.
Baron von Teufel rozśmiał się serdecznie.
— Co to za jeden?
spytał trącając łokciem księdza Sycynę, przybyły Protojerej.
— Biedny obłąkany chłopiec, który idzie w świat szukać prawdy.
— Cha! cha!
rozśmiał się gość dowcipny — Co za zjawisko! A to nieoszacowane moralne monstrum, które warto dać pod słój w anatomiczno-psychologiczym gabinecie!
— Jest to coś na kształt tego, jakby szedł kto szukać siebie Biedne chłopie! Cóż to się mu stało? jakaś kommocja mózgowa?
— Dziwnym wypadkiem zakręciło mu się w głowie z czytania czy z myślenia; i szuka jakiejś prawdy absolutnej, którą bardzo wątpię, żeby mógł znaleźć kiedy, niedoszalawszy
wprzód zupełnie.
Na tamten by go świat wysłać! rzekł Protojerej z uśmiechem łzawym.
— Do czubków mościpanie, do czubków, dołożył dziekan — a wodą obficie głowę polewać.
Prolojerej przysunął krzesełko do Tomka i zapytał go:
— No! a zatem w drogę?
— Tak jest, i w daleką zapewne.
— Dalszą niż Krzysztofa Kolumba i Ferdynanda Korteza.
Żaden Conquistador płynący ku marzonym złotym grodom nie wybierał się ani dalej, ani awanturniej od pana.
Goddam, jednego świata będzie ci za mało, należy się wcześnie przygotować i z Astolfem ruszyć na księżyc — bez przymówiska.
Tomko się boleśnie uśmiechnął.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>