Tomko Prawdzic






— Nie mówiłam że ci, że najbezpieczniej jest szukać jej w wierze i w sercu?
— A! matko kochana! matko droga!
odparł syn cicho — wiarę zachwiano we mnie, serce mówi do mnie niewyraźnie, mówi znakami których sobie wytłumaczyć nie umiem.
— Puść mnie, puść — ja wrócę do was, powrócę!
— Starzyśmy oboje, przerwał pan Bartłomiej — czas by było synowi nas wyręczyć, spodziewaliśmy się tego.
Praca mi już cięży gospodarstwo nie idzie w ład.
Tomko stał nieugięty, milczący.
Probowano jeszcze utrzymać go wszelkiemi sposoby, prosząc i płacząc, perswadując lecz wszystko napróżno.
Nareście rodzice powiedzieli sobie: — Nie zabawi on tam długo powróci do zacisza, niech gdzie chce idzie z Bogiem.
A zatem zajęli się smutną wyprawą.
Gdy po staremu ślachcic z domu rodzicielskiego wyjeżdżał w swiat szukać szczęścia, by znaleść najczęściej guza lub plamę — czasem oboje, niestety!
— wyprawiano go wierzchem z kilka talarami bitemi i skórą bitą także na pamiątkę.
Szczupły zapas pieniężny groźbą niedostatku podsycał umysł i zmuszał do dobywania losu szturmem; bita skóra była jakby przypomnieniem, że na drodze do wzniesienia się lękać
się nie trzeba cierpienia. — Potem błogosławiono, płakano i młodzieniec pełen nadziei w swiat ruszał — z. Bogiem!
Nie tak już wyszedł nasz Tomko, bo i czas był minął gdy szlachta w len sposób symbolicznie żegnana z domów ruszała szukać losu.
Dokoła zmieniało się wszystko ludzkie, twory tylko boże zostały jak były od wieków.
— Obyczaje, myśli, dążenia, środki, wszystko przedzierżgnęło się nagle, inną przybrało twarz, inne suknie; wiek jeden konał, drugi się rodził wesół, śmiały i pewien
siebie A my nagle ze średniowiecznych obyczajów i bytu, skoczyliśmy bez przejscia prawie, bez widocznej przyczyny w nowe życie, prostem tylko naśladowaniem namiętnem.
Zegar wieków uderzał pierwsze godziny XIX. stulecia.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>