Tomko Prawdzic





— Pocóż waści więcej, księdzem taki nie będziesz, bo mówią powołania nie czujesz.
— Nie czuje ojcze dobrodzieju!
— Więc po cóż, ta nauka?
Żebyś potem poczciwą gospodarką i ślacheckiem życiem gardził, mędrkował i świdrował myślą —
Tomko zamilkł i spuścił głowę.
— Z wielkiej nauki mówił dalej ojciec, muchy się w nosie lęgną, to raz; — powtóre, głowa się do góry zadziera, co także licha warte; tysiące złych myśli do głowy
nalatuje i ze szczęścia, z życia bożego kwita. Nauka spokoju nie da, szczęścia nie da; a dziurawe łokcie i obałamuconą głowę nieochybnie.
— Mój ojcze, wybąknął ośmielając się Tomko, wychowany w staroświeckiem uszanowaniu dla rodziców natchnionem też prawdziwem do nich przywiązaniem; ojcze mój drogi, nie
gniewaj się na mnie.
— A za cóż bym się miał gniewać t
— Za to co powiem może zbyt śmiało.
— To waść lepiej niemów —
Syn zamilkł poszłusznie, ukłonił się i chciał odejść; pan Bartłomiej pogładził wąsa, ruszył ramionami, obejrzał się na żonę, która
napróżno dawała mu znaki, aby Tomkowi owszem odwagi do szczerości poddał. —
— No i cóż tam?
spytał ojciec —
— Wola ojca Dobrodzieja święta, nic nie powiem —
— Grzeszny jestem; ciekawość mnie bierze, co to tam tak głupiego miałeś powiedzieć — No mów
śmiało, nie będę się gniewał. Już to widzę ta pora przychodzi że jajca kury uczyć i przewodniczyć im poczną — Słucham waści.
Trzeba wiedzieć że poczciwy pan Bartłomiej jako żyw nigdy się w sercu na dziecię nie gniewał i wedle tradycij, gdy sądził że należało okazac oburzenie, nauczyć mores,
wystąpił z powagą swoją i objawiał gniew niezgorzej udany jak na domorosłego aktora, aby dziecię z karbów nie wychodziło.
Tomko przy swoim rozumku, naiwny był i prostoduszny na podziw, czasem się to jedno z drugiem godzi i jedno z drugiem chodzi całe życie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>