Reklama:





Zapraszamy:





Złotobrody emir






— Byłem w bitwie pod Maciejowicami. W moskiewskiem wojsku służyłem prostym kozakiem, Biłem się, bo kazali. Na co, po co — albo ja wiedziałem? Młody byłem, krew kipiała...
Po bitwie obchodziliśmy pole i obdzierali trupy... Widzę, że między trupami któryś żyje jeszcze, bo się rusza. Podchodzę, patrzę... leży jakiś...
rozdarł na piersi mundur i koszulę i chustkę do rany przykłada. Miarkuję sobie, że to nie musi być prosty żołnierz, bo krzyż jakiś, nie nasz, błyszczał mu przy pętlicy.
—_ Czy _wygraliśmy bitwę ? — pyta mnie cicho, a krew mu się z rany leje.
— _Prohrały pany lachy! _— odrzekłem.
Widziałem, że się łzy u niego w oczach pokazały.
— I wy przegraliście ! — powiada.
Alem wtedy nie rozumiał...
Podniosłem go trochę. Myślę sobie, że to któryś ze starszych być musi... wezmę go do pułku.
Oglądnąłem się za kolegami. Zawołałem. Przyszło dwóch jeszcze i we trójkę wzięliśmy rannego na ręce i do obozu zanieśli.
Słyszę, szepcą koło mnie : Kościuszko...
Kościuszko.. Kościuszkę złapał...
Nie wiedziałem, kto to był. Wzięli tego biedaka na nosze i zanieśli wprost do Ferzena. Odchodząc, chustkę mi oddał. . Tę samą ..
Podniósł ją jeszcze raz w górę i pokazał.
— Schowaj ją — powiada — w niej jest krew, która wypłynęła za wolność...
niech wam przypomni utraconą waszą wolność i do boju o nią kiedyś powoła...
Nie wiedziałem, co robię .. Wziąłem tę chustkę, i chowam.
Za żadne skarby świata nie oddałbym jej. Carowa dała mi za Kościuszkę, ot tę sadybę i dziesięć tysięcy rubli...
— Sprzedałeś go... — szepnął Padura.
Uwaga ta zabolała widać Łysienkę, lecz nie obraziła.
— Jak mi Bóg miły, nie ! — zaprotestował.— Anim ja go szukał, ani wiedział, kto on... przypadek w ręce go oddał.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | 164 | 165 | 166 | 167 | 168 | 169 | 170 | 171 | 172 | 173 | 174 | 175 | 176 | 177 | 178 | 179 | 180 | 181 | 182 | 183 | 184 | 185 | 186 | 187 | 188 | 189 | 190 Nastepna>>