Złotobrody emir





Rozsortowałern według maści.
— Prowadź-że mnie naprzód do gniadych
Pojechali powolnie ku zagrodzie.
— Kupuj waść jakiej chcesz maści, tylko srokatych i szpaczków unikaj — to ladaco. Gdzie odmiany najmniej, tam dobroci najwięcej. — mawiali nasi koniarze.
Zapamiętaj to sobie waść...
Zbliżyli się ku zagrodzie, zatrzymali się, a Emir kazał powolnie spędzać konie, patrzył uważnie i mówił głośno :
— Konie potrzebne mi nie do parady, więc zważaj waść na
to, ażeby miały wolną gębę, pewną nogę, czułość, brzuch nie obwisły, ale dobry..
Ręką wskazał idącego wolno konia.
— Takie, jak te, doskonałe...
brzuch mierny, ale dobry — to zdrowie, sierść mała i miękka — to dobroć. Noga od kolan musi być sucha, kuto krótkie i na niskim szarym rogu.
Wysoki róg u konia, to jak pantofle u człowieka przeszkadzają biegać.
Patrzył pilnie na konia i mówił głośno :
— Dobrze... dobrze... dobrze...
Przejeżdżać, ażeby nie poprzały na nogi... Grzbiet szeroki i krótki — pamiętaj waść, bo to pod siodło... nie do skakania pod panienką.
Najwięcej gniadych, to konie wytrwałe, odważne, pojętne... cisawe gniewliwe...
Przechodzili od jednego taboru do drugiego.
— Siwe, proszę jaśnie pana grafa...
Emir znowu lustrował powoli.
— Im ciemniejsze, tem lepsze... W jabłka, co waść trafisz — kupuj. Wrony... tak jak biały : albo dobry, albo pies.
Kto nie jeździł na białym, ten nie jeździł na dobrym... mawiano dawniej... ale to konie do popisu... Do... polowania potrzebny koń przedewszystkiem wytrwały...
Tak po kolei obejrzeli wszystko. Grafowi towarzyszył tylko Witort. Pfeifer pozostał na stronie.
Na uboczu dojrzał go Emir. Podjechał i przywitał się z nim uprzejmie.
— Jakże się miewasz, mości Pfeifer ? Dawno cię nie widać...
— Dziękuję panu hrabiemu...
— Właśnie byłeś mi potrzebny.
— Jestem zawsze na usługi grafa.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 | 104 | 105 | 106 | 107 | 108 | 109 | 110 | 111 | 112 | 113 | 114 | 115 | 116 | 117 | 118 | 119 | 120 | 121 | 122 | 123 | 124 | 125 | 126 | 127 | 128 | 129 | 130 | 131 | 132 | 133 | 134 | 135 | 136 | 137 | 138 | 139 | 140 | 141 | 142 | 143 | 144 | 145 | 146 | 147 | 148 | 149 | 150 | 151 | 152 | 153 | 154 | 155 | 156 | 157 | 158 | 159 | 160 | 161 | 162 | 163 | 164 | 165 | 166 | 167 | 168 | 169 | 170 | 171 | 172 | 173 | 174 | 175 | 176 | 177 | 178 | 179 | 180 | 181 | 182 | 183 | 184 | 185 | 186 | 187 | 188 | 189 | 190 Nastepna>>