Tomko Prawdzic






Rodzice tak byli uszczęśliwieni, że im nawet na myśl nie przychodziło posprzeczać się o wychowanie dziecięcia. Nie widzieli też wcale dwojakiej ku Iemu drogi: jedną tylko.
Tomko był ślicznem dziecięciem jasnowłosem, niebieskookiem, rumianem, nie zbyt żywem, ale jak to mówiono, ciekawem, rozmyślającym chętnie od lat młodych i tęsknem.
Wszystko go zastanawiało, o każdą rzecz długo bez końca. z zapytania w zapytanie wpadając, do ostatka badał.
Zbywano go wreście ni tem ni owem; a dziecko zbyte nie uspokojone pokręcało główką milcząc posłusznie gdy mu zamilknąć kazali, ale nieprzestawało myśleć i badać.
Ojciec i matka spoglądali po sobie, dziwili się ze strachem dowcipowi wielkiemu, wróżyli przyszłość swietną, i panu Bartłomiejowi nieraz sen ów na myśl przychodził, a gdy go
przypomniał, kiwał głową bardzo długo.
Gdy Tomko podrósł nieco, poczęto mówić o Dyrektorze ale na nieszczęście starzy owi dobrych czasów Dyrektorowie co sługiwali za pięćdziesiąt złotych i dwie pary butów, a jako
praemium diligentiae otrzymywali w dzień imienin pan skich lub na rok nowy starą kapotę łatana na łokciach; co to utrzymywali regestra ekonomiczne, pilnowali w gorący czas
pańszczyzny i batożyli chłopów niemiłosiernie: — znikli już byli z horyzontu.
Nic podobnego nie trafiało się.
Pan Bartłomiej sam wychowany przez podobnego Dyrektora i synowi innego nie życzył.
Tem czasem ksiądz kanonik Sycyna zajął sie początkową nauką chłopięcia, a nie mając co robić, bo go wikarjusz z niewielkiej parafji wyręczał; uważając Tomka za dobre
subjectum, podjął się chętnie trochę go podkrzesać.
Nie długo to wszakże trwało; bo osobliwym trafem, zesłany został panu Bartłomiejowi taki właśnie napozór Dyrektor, o jakim marzył, jakiego sobie życzył.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>